Zapraszamy do zapoznania się z materiałem wyemitowanym 10 maja w głównym wydaniu Faktów TVN z udziałem specjalistów z Renew Clinic.
 
 
Wygląda jak krem, który prosto z tubki można wsmarować w naturalną skórę. Do tego polimeru dodaje się bezbarwny żelowy katalizator. I wszystko jest gotowe. To efekt pracy dwóch zespołów z amerykańskich uczelni Harvarda i Massachusetts Institute of Technology. Naukowcy wyprodukowali sztuczną skórę. - Nowa warstwa skóry jest niewidoczna, delikatna i bardzo wytrzymała – wyjaśnia prof. Robert Langer z MIT. Właściwie jest to bardziej drugi naskórek niż skóra. Bardzo jednak użyteczny. Widać to na zdjęciach, które pokazali badacze: przy likwidowaniu zmarszczek i tak zwanych worków pod oczami. - Preparat wygląda bardziej jak kosmetyk niż jak sztuczna skóra, ale może być klasyfikowany jako sztuczna skóra – uważa dr Bartłomiej Noszczyk z Polskiego Towarzystwa Chirurgii Plastycznej, Rekonstrukcyjnej i Estetycznej. Będzie rewolucja w salonach kosmetycznych? Sztuczna skóra, która w kilka chwil likwiduje zmarszczki, może zrewolucjonizować ogromny rynek kosmetyczny. Obecnie w wielu gabinetach do wygładzania skóry używa się przede wszystkim botoksu, kwasu hialuronowego lub fal radiowych. Efekt dają dobry, ale zabiegom trzeba się poddawać systematycznie, co jest kosztowne i zabiera sporo czasu. – Z zabiegami medycyny estetycznej jest jak z wizytami na siłowni – dopóki je powtarzamy, widzimy efekt – mówi dr Marta Piaścik z Kliniki Medycyny Estetycznej „Renew” w Białymstoku. Natomiast dzięki osiągnięciu amerykańskich naukowców wystarczy chwila przed lustrem – i gotowe. Sztuczna skóra jest odporna na zmywanie wodą i tarcie. A to nie wszystkie zalety. - Przy chorobach skóry może być wykorzystywana jako maść, przez którą podaje się leki. Ten wynalazek można więc wykorzystywać na wiele sposobów – tłumaczy prof. Robert Langer z Massachusetts Institute Of Technology. Wynika to z tego, że materiał opracowany przez Amerykanów „oddycha” i utrzymuje naturalną wilgoć. Sztuczna skóra sztucznej skórze nierówna Na rynku są już dostępne o wiele bardziej zaawansowane technologicznie sztuczne skóry, które lekarze wykorzystują nie do likwidacji zmarszczek, lecz do leczenia poważnych urazów u pacjentów. Taka „prawdziwa” sztuczna skóra składa się z dwóch warstw – naskórka i skóry. Ona także żyje: jest unerwiona, rośnie. - Jest także odporna [na urazy – red.] i goi się, czyli zachowuje się tak jak własna skóra. Ten preparat [amerykańskich naukowców – red.] zdecydowanie nie spełnia tych wszystkich warunków – mówi dr Bartłomiej Noszczyk z Polskiego Towarzystwa Chirurgii Plastycznej, Rekonstrukcyjnej i Estetycznej. Z pewnością jednak przez osoby oczekujące szybkiej poprawy wyglądu preparat Amerykanów zostanie przyjęty z wielkim entuzjazmem. Autor: Marek Nowicki / Źródło: Fakty TVN (http://www.tvn24.pl)
Wygląda jak krem, który prosto z tubki można wsmarować w naturalną skórę. Do tego polimeru dodaje się bezbarwny żelowy katalizator. I wszystko jest gotowe. To efekt pracy dwóch zespołów z amerykańskich uczelni Harvarda i Massachusetts Institute of Technology. Naukowcy wyprodukowali sztuczną skórę. - Nowa warstwa skóry jest niewidoczna, delikatna i bardzo wytrzymała – wyjaśnia prof. Robert Langer z MIT. Właściwie jest to bardziej drugi naskórek niż skóra. Bardzo jednak użyteczny. Widać to na zdjęciach, które pokazali badacze: przy likwidowaniu zmarszczek i tak zwanych worków pod oczami. - Preparat wygląda bardziej jak kosmetyk niż jak sztuczna skóra, ale może być klasyfikowany jako sztuczna skóra – uważa dr Bartłomiej Noszczyk z Polskiego Towarzystwa Chirurgii Plastycznej, Rekonstrukcyjnej i Estetycznej. Będzie rewolucja w salonach kosmetycznych? Sztuczna skóra, która w kilka chwil likwiduje zmarszczki, może zrewolucjonizować ogromny rynek kosmetyczny. Obecnie w wielu gabinetach do wygładzania skóry używa się przede wszystkim botoksu, kwasu hialuronowego lub fal radiowych. Efekt dają dobry, ale zabiegom trzeba się poddawać systematycznie, co jest kosztowne i zabiera sporo czasu. – Z zabiegami medycyny estetycznej jest jak z wizytami na siłowni – dopóki je powtarzamy, widzimy efekt – mówi dr Marta Piaścik z Kliniki Medycyny Estetycznej „Renew” w Białymstoku. Natomiast dzięki osiągnięciu amerykańskich naukowców wystarczy chwila przed lustrem – i gotowe. Sztuczna skóra jest odporna na zmywanie wodą i tarcie. A to nie wszystkie zalety. - Przy chorobach skóry może być wykorzystywana jako maść, przez którą podaje się leki. Ten wynalazek można więc wykorzystywać na wiele sposobów – tłumaczy prof. Robert Langer z Massachusetts Institute Of Technology. Wynika to z tego, że materiał opracowany przez Amerykanów „oddycha” i utrzymuje naturalną wilgoć. Sztuczna skóra sztucznej skórze nierówna Na rynku są już dostępne o wiele bardziej zaawansowane technologicznie sztuczne skóry, które lekarze wykorzystują nie do likwidacji zmarszczek, lecz do leczenia poważnych urazów u pacjentów. Taka „prawdziwa” sztuczna skóra składa się z dwóch warstw – naskórka i skóry. Ona także żyje: jest unerwiona, rośnie. - Jest także odporna [na urazy – red.] i goi się, czyli zachowuje się tak jak własna skóra. Ten preparat [amerykańskich naukowców – red.] zdecydowanie nie spełnia tych wszystkich warunków – mówi dr Bartłomiej Noszczyk z Polskiego Towarzystwa Chirurgii Plastycznej, Rekonstrukcyjnej i Estetycznej. Z pewnością jednak przez osoby oczekujące szybkiej poprawy wyglądu preparat Amerykanów zostanie przyjęty z wielkim entuzjazmem. Autor: Marek Nowicki / Źródło: Fakty TVN (http://www.tvn24.pl)
Wygląda jak krem, który prosto z tubki można wsmarować w naturalną skórę. Do tego polimeru dodaje się bezbarwny żelowy katalizator. I wszystko jest gotowe. To efekt pracy dwóch zespołów z amerykańskich uczelni Harvarda i Massachusetts Institute of Technology. Naukowcy wyprodukowali sztuczną skórę.
 
- Nowa warstwa skóry jest niewidoczna, delikatna i bardzo wytrzymała – wyjaśnia prof. Robert Langer z MIT. Właściwie jest to bardziej drugi naskórek niż skóra. Bardzo jednak użyteczny. Widać to na zdjęciach, które pokazali badacze: przy likwidowaniu zmarszczek i tak zwanych worków pod oczami.
 
- Preparat wygląda bardziej jak kosmetyk niż jak sztuczna skóra, ale może być klasyfikowany jako sztuczna skóra – uważa dr Bartłomiej Noszczyk z Polskiego Towarzystwa Chirurgii Plastycznej, Rekonstrukcyjnej i Estetycznej.
 
Będzie rewolucja w salonach kosmetycznych?
 
Sztuczna skóra, która w kilka chwil likwiduje zmarszczki, może zrewolucjonizować ogromny rynek kosmetyczny. Obecnie w wielu gabinetach do wygładzania skóry używa się przede wszystkim botoksu, kwasu hialuronowego lub fal radiowych. Efekt dają dobry, ale zabiegom trzeba się poddawać systematycznie, co jest kosztowne i zabiera sporo czasu.
 
– Z zabiegami medycyny estetycznej jest jak z wizytami na siłowni – dopóki je powtarzamy, widzimy efekt – mówi dr Marta Piaścik z Kliniki Medycyny Estetycznej „Renew” w Białymstoku.
 
Natomiast dzięki osiągnięciu amerykańskich naukowców wystarczy chwila przed lustrem – i gotowe. Sztuczna skóra jest odporna na zmywanie wodą i tarcie. A to nie wszystkie zalety.
 
- Przy chorobach skóry może być wykorzystywana jako maść, przez którą podaje się leki. Ten wynalazek można więc wykorzystywać na wiele sposobów – tłumaczy prof. Robert Langer z Massachusetts Institute Of Technology. Wynika to z tego, że materiał opracowany przez Amerykanów „oddycha” i utrzymuje naturalną wilgoć.
 
Sztuczna skóra sztucznej skórze nierówna
 
Na rynku są już dostępne o wiele bardziej zaawansowane technologicznie sztuczne skóry, które lekarze wykorzystują nie do likwidacji zmarszczek, lecz do leczenia poważnych urazów u pacjentów. Taka „prawdziwa” sztuczna skóra składa się z dwóch warstw – naskórka i skóry. Ona także żyje: jest unerwiona, rośnie.
 
- Jest także odporna [na urazy – red.] i goi się, czyli zachowuje się tak jak własna skóra. Ten preparat [amerykańskich naukowców – red.] zdecydowanie nie spełnia tych wszystkich warunków – mówi dr Bartłomiej Noszczyk z Polskiego Towarzystwa Chirurgii Plastycznej, Rekonstrukcyjnej i Estetycznej.
 
Z pewnością jednak przez osoby oczekujące szybkiej poprawy wyglądu preparat Amerykanów zostanie przyjęty z wielkim entuzjazmem.
 
Autor: Marek Nowicki / Źródło: Fakty TVN (http://www.tvn24.pl)